Ogólne informacje o sprawie
Rankiem 27 czerwca 2025 roku ojciec zamordował własną córkę i zięcia. W jednym z domów w Starej Wsi (powiat limanowski) najpierw postrzelił swoją teściową. Następnie udał się do drugiego budynku i zastrzelił 26‑letnią córkę oraz jej 31‑letniego męża. W domu przebywało ich roczne dziecko, które nie odniosło obrażeń. Sprawa błyskawicznie poruszyła całą Polskę.
Co się stało, przebieg zdarzeń
Napastnik strzelił najpierw do teściowej, raniąc ją poważnie. Następnie pojechał do domu córki oddalonego o kilkaset metrów. Tam z zimną krwią zastrzelił córkę i jej męża. Dziecko – mała Pola – zostało osierocone. Zbrodnia była zaplanowana i wykonana w krótkim czasie, co zaskoczyło lokalne służby i mieszkańców.
Co się stało po zbrodni i ucieczka sprawcy
Tadeusz Duda zbiegł z miejsca zbrodni własnym samochodem. Ukrył się w pobliskich lasach, które dobrze znał. Według relacji sąsiadów, często poruszał się w tamtym rejonie i znał ukształtowanie terenu. W związku z wcześniejszymi ograniczeniami sądowymi oraz skalą przemocy, policja rozpoczęła natychmiastową obławę.
Zabójstwo pod Limanową – poszukiwania sprawcy
Poszukiwania trwały pięć dni i objęły teren wokół Starej Wsi. Zaangażowano policyjne patrole, psy tropiące, helikopter, drony i jednostki kontrterrorystyczne. Sprawdzano drogi wyjazdowe i przeszukiwano lasy, stodoły i nieużytki. W związku z tym skutecznie ograniczono możliwość dalszej ucieczki sprawcy.
Znaleziono ciało sprawcy – zakończenie obławy
Ciało Tadeusza Dudy odnaleziono w lesie niedaleko miejsca zbrodni. Policja ustaliła, że zmarł od rany postrzałowej głowy. Obok znajdował się porzucony samochód. Zakłada się, że popełnił samobójstwo kilka dni po ucieczce. Zakończyło to intensywną akcję poszukiwawczą. W związku z jego śmiercią postępowanie karne zostanie umorzone.
Groziło mu dożywocie
Sprawca mógł zostać skazany na dożywocie. Ciążyły na nim zarzuty podwójnego zabójstwa oraz usiłowania zabójstwa trzeciej osoby. Prokuratura jeszcze przed odnalezieniem ciała wystąpiła o tymczasowy areszt. Jednak ze względu na jego śmierć, postępowanie zostanie definitywnie zamknięte. Sąd nie będzie mógł rozpatrzyć zarzutów.
Podsumowanie
Zabójstwo pod Limanową miało tragiczny, błyskawiczny przebieg: brutalna zbrodnia, ucieczka i samobójstwo. Wnioskując z dostępnych informacji, sprawca działał z premedytacją. Bezsprzecznie zadał cierpienie całej rodzinie i społeczności. Na koniec formalnie zakończy się postępowanie karne, choć dla bliskich ofiar to z pewnością nie koniec traumy.