Zatoka Sztuki w Sopocie – co to było, skąd wybuchła afera i jaki jest stan sprawy dziś
Zatoka Sztuki w Sopocie budowała wizerunek miejsca kultury i rozrywki, ponieważ łączyła restaurację, beach club oraz wydarzenia artystyczne. Jednocześnie śledztwa i procesy ujawniły mroczniejszy kontekst działalności części osób związanych z lokalem. W rezultacie nazwa lokalu stała się symbolem jednej z najgłośniejszych afer obyczajowych ostatnich lat.
Czym zajmowała się Zatoka Sztuki i jakie imprezy się tam odbywały?
Zatoka Sztuki w Sopocie działała jako kompleks przy plaży, dlatego przyciągała zarówno turystów, jak i mieszkańców Trójmiasta. Organizowano tam wydarzenia kulturalno-rozrywkowe, festiwale oraz cykle artystyczne. Serwisy lokalne opisywały, że rocznie miało się odbywać nawet ponad 200 wydarzeń.
Godnym uwagi jest fakt, że w programach pojawiały się także wydarzenia o profilu „kulturalnym”, a nie wyłącznie klubowym. W praktyce miejsce łączyło restaurację, beach club i ofertę eventową, podczas gdy nocne imprezy budziły kontrowersje wśród części mieszkańców.
Kto był właścicielem klubu?
W doniesieniach medialnych przewija się postać Marcina T. (ps. „Turek”), łączonego z funkcją szefa/właściciela Zatoki Sztuki. Informacje o jego roli pojawiają się także w kontekście prawomocnego wyroku.
Ważnym aspektem jest, że wątek Zatoki Sztuki bywa opisywany jako element szerszego „nocnego królestwa” sopockich lokali. Jednak w samym materiale procesowym kluczowe pozostają czyny zarzucane konkretnym osobom.
Co działo się w Dream Clubie i kto był za to odpowiedzialny?
Media wskazywały powiązania personalne oraz biznesowe pomiędzy Zatoką Sztuki a innymi lokalami, w tym Dream Clubem. W jednym z opisów śledztwa pojawia się informacja, że Marcin T. był wskazywany jako „faktyczny szef” zarówno Zatoki Sztuki, jak i Dream Clubu, a sprawa dotyczyła przestępstw seksualnych wobec nieletnich.
Równolegle wątek Krystiana W. (ps. „Krystek”) pojawiał się jako postać pozyskująca kontakt z nastolatkami. To właśnie jego sprawa stała się osią procesu, a następnie prawomocnych wyroków.
Jak doszło do wybuchu afery?
Afera narastała stopniowo, chociaż przełomem miały być publikacje medialne oraz działania rodzin i świadków. W jednym z szerzej opisywanych wątków wskazywano, że po głośnych doniesieniach prokuratura postawiła zarzuty, a następnie skierowała sprawę na drogę sądową.
W rezultacie sprawa przestała być wyłącznie „plotką o klubach”, a zaczęła mieć ciężar postępowania karnego. Dlatego to wyroki, a nie komentarze internetowe, stały się punktem odniesienia.
Czy postawiono komuś zarzuty i czy ktoś został skazany?
Tak. Sąd odwoławczy utrzymał wyroki, a więc sprawa wobec kluczowych oskarżonych zakończyła się prawomocnie. Krystian W. został skazany na 15 lat, a Marcin T. na 6 lat pozbawienia wolności.
Co się dzieje w sprawie na dzień dzisiejszy?
Według informacji medialnych Marcin T. nie stawił się do odbycia kary, dlatego policja prowadzi czynności poszukiwawcze. Pojawia się też wątek możliwego ENA, jeżeli okaże się, że przebywa poza Polską.
Podsumowując, Zatoka Sztuki w Sopocie jest dziś raczej symbolem sprawy sądowej i społecznego wstrząsu. Jednocześnie formalnie kluczowe rozstrzygnięcia wobec najgłośniejszych nazwisk już zapadły.
Najważniejsze w skrócie
- Według mediów Marcin T. (ps. „Turek”) nie stawił się do odbycia kary i jest poszukiwany.
- Zatoka Sztuki w Sopocie organizowała setki wydarzeń rocznie, w tym festiwale i imprezy.
- W sprawie zapadły prawomocne wyroki wobec Krystiana W. i Marcina T.





