Zabójstwo matki w Sanoku
Zabójstwo matki w Sanoku – przebieg interwencji, możliwe motywy i co dalej ze śledztwem
21 listopada, 2025

Zabójstwo Natalii w Gortatowie

Zabójstwo Natalii w Gortatowie wstrząsnęło Wielkopolską w czerwcu 2024 roku. 15 czerwca mąż, 60-letni Adam R., zgłosił zaginięcie 39-latki. Policja rozpoczęła zakrojone poszukiwania z udziałem około stu funkcjonariuszy i psów tropiących. Kilka dni później śledczy odnaleźli ciało w rejonie jeziora Kowalskiego pod Poznaniem. Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzut zabójstwa. Jak ustalono, ofiara zginęła od uduszenia. To przesądziło o kierunku dalszych czynności. 

Zaginięcie zgłoszone przez męża – co się stało na początku

Zawiadomienie trafiło do policji w sobotę, 15 czerwca. Mąż twierdził, że żona wyszła i nie wróciła. Służby natychmiast sprawdziły okolicę i monitoring. Co ważne, do akcji dołączyła rodzina oraz wolontariusze. Wkrótce pojawiły się pierwsze rozbieżności między relacjami a zapisem zebranych danych. Dzięki temu śledczy zawęzili obszar poszukiwań. W efekcie odnaleziono ciało kobiety w kompleksie leśnym. To był przełom w sprawie. 

Jak sprawa się rozwinęła – „szukał” żony, a potem przyznał się do winy

Adam R. początkowo deklarował zaangażowanie w poszukiwania. Równolegle policja analizowała trasy przejazdów, bilingi oraz nagrania. Po zatrzymaniu mężczyzna przyznał się do zabójstwa i złożył obszerne wyjaśnienia. Według prokuratury udusił żonę w domu po kłótni, a następnie wywiózł ciało i porzucił je w lesie, by zmylić śledczych. Biegli potwierdzili, że przyczyną śmierci było uduszenie. To kluczowy punkt aktu oskarżenia. 

Kto zabił i dlaczego – ustalony sprawca oraz możliwe przyczyny

Sprawcą według prokuratury jest mąż, 60-letni informatyk. Wątek motywu obejmuje konflikt małżeński i spory o rozstanie oraz finanse. Media opisują, że oskarżony nie chciał zgodzić się na rozwód i podział majątku. Chociaż deklarował skruchę, prokuratura wskazuje na działania podjęte po zbrodni: upozorowanie zaginięcia i ukrycie ciała. To – w ocenie śledczych – niweczy linię obrony o „nagłym impulsie”. 

Jakie zarzuty usłyszał mąż i co działo się dalej

Adam R. usłyszał zarzut zabójstwa z zamiarem bezpośrednim. Sąd zastosował tymczasowy areszt. Biegli psychiatrzy ocenili go jako poczytalnego. Po zakończeniu śledztwa prokuratura skierowała akt oskarżenia do sądu. To otworzyło drogę do procesu. Wcześniejsze terminy były przekładane z przyczyn zdrowotnych oskarżonego, lecz sprawa wróciła na wokandę jesienią 2025 roku. 

Na jakim etapie jest śledztwo i kiedy ruszył proces

Wątek przygotowawczy został zakończony. Obecnie toczy się postępowanie sądowe przed sądem w Poznaniu. Pierwsze rozprawy już się odbywają, a media relacjonują przebieg i zeznania świadków. Oskarżonemu grozi od 10 lat więzienia do dożywocia. Co istotne, sąd dopuścił szereg dowodów: analizy kryminalistyczne, oględziny telefonów i ekspertyzy medyczne. Właśnie one przesądzą o ocenie winy i wymiarze kary. 

Podsumowanie

Zabójstwo Natalii w Gortatowie zaczęło się od zgłoszenia zaginięcia, a skończyło na akcie oskarżenia przeciwko mężowi. Śledczy zebrali spójny materiał: przyznanie się, dowody z miejsca zbrodni oraz trasy wywozu ciała. Teraz wszystko rozstrzygnie sąd. Wyrok ma odpowiedzieć na dwa pytania: czy działał z pełnym zamiarem oraz czy jego zachowanie po zbrodni świadczy o planowaniu. Do tego czasu obowiązuje domniemanie niewinności – ostateczną decyzję podejmie niezawisły skład. cznie: w przeszłości media podawały, że oddał… 10 zł. Organy zapowiadały egzekucję majątkową, lecz śladów „trzonu” łupu brak. 

Zabójstwo Natalii w Gortatowie

Zapraszamy do lektury naszych poprzednich artykułów.

Udostępnij artykuł
Polub artykuł

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *