Czym była firma Cinkciarz.pl i jak powstała?
Cinkciarz.pl to marka, która niegdyś zyskała ogromną popularność w Polsce. Firma oferowała internetową wymianę walut, a także usługi płatnicze dla klientów indywidualnych i biznesowych. Założona została w 2010 roku przez Marcina P., który w krótkim czasie przekształcił lokalny start-up w prężnie działającą spółkę.
Godnym uwagi jest fakt, że Cinkciarz szybko zdobył zaufanie użytkowników. Oferował konkurencyjne kursy walut, nowoczesny system transakcyjny i silny wizerunek w mediach. Firma sponsorowała polskie reprezentacje sportowe i była symbolem sukcesu w branży fintech.
Afera Cinkciarz – kiedy zaczęły się problemy?
Problemy pojawiły się w połowie 2024 roku. Klienci zaczęli skarżyć się na brak możliwości wypłaty środków z kont walutowych. Pojawiły się opóźnienia w przelewach i komunikaty o rzekomych „awariach technicznych”.
W związku z tym firma tłumaczyła sytuację błędami księgowymi i tymczasową przerwą serwisową. Właściciel, Marcin P., zapewniał, że środki klientów są bezpieczne. Jednak mimo obietnic, problemy nie ustępowały, a z czasem zniknęła także obsługa klienta.
Jakiego typu problemy miała firma?
- Brak wypłat środków dla klientów indywidualnych.
- Niewywiązywanie się z transakcji międzynarodowych.
- Nieprawidłowości w dokumentacji transakcyjnej.
- Zniknięcie właścicieli z przestrzeni publicznej.
Bez wątpienia zaczęto mówić o utracie płynności finansowej i potencjalnym wyprowadzeniu środków. Coraz więcej użytkowników zgłaszało sprawę na policję oraz do UOKiK.
Afera Cinkciarz – czy klienci odzyskali pieniądze?
Niestety, większość poszkodowanych nadal czeka na zwrot środków. Mimo licznych zgłoszeń i pism do prokuratury, proces odzyskiwania pieniędzy przebiega bardzo wolno.
- Wciąż nie wiadomo, jaka suma została łącznie zablokowana;
- Część klientów twierdzi, że stracili oszczędności życia;
- Sprawą zajmują się kancelarie prawne reprezentujące grupy pokrzywdzonych.
Wydaje się, że zwroty będą możliwe dopiero po zakończeniu dochodzenia i zabezpieczeniu majątku firmy.
Czy postawiono zarzuty właścicielom?
Tak, prokuratura postawiła zarzuty Marcinowi P. i jego wspólnikowi – Pawłowi K. Obaj zostali zatrzymani w czerwcu 2025 roku podczas próby opuszczenia kraju.
- Zarzuty obejmują:
- działanie na szkodę klientów indywidualnych i instytucji finansowych,
- oszustwa na dużą skalę,
- pranie brudnych pieniędzy,
- prowadzenie działalności bez odpowiednich licencji.
Z pewnością grożą im poważne konsekwencje, w tym kara do 15 lat pozbawienia wolności.
Afera Cinkciarz – na jakim etapie jest sprawa?
Obecnie sprawa znajduje się na etapie śledztwa przygotowawczego. Prokuratura zebrała dokumentację księgową, przesłuchuje świadków i analizuje historię transakcji.
- Tymczasowy areszt właścicieli przedłużono o kolejne trzy miesiące;
- Trwa ustalanie, gdzie trafiły środki klientów;
- Prokuratura zapowiada kolejne zatrzymania i możliwy akt oskarżenia jesienią.
Afera Cinkciarz ujawniła luki w nadzorze nad firmami fintechowymi i brutalną prawdę o braku zabezpieczeń klientów. Przed nami długie miesiące oczekiwań na wyjaśnienie i rozliczenie tej jednej z najgłośniejszych spraw gospodarczych ostatnich lat.