Patostreamy
Patostreamy to transmisje internetowe przedstawiające zachowania patologiczne, agresywne, wulgarne lub przestępcze. Termin powstał ze zbitki słów „patologia” i „streaming”. Zyskał popularność około 2018 roku, gdy internet zalały relacje na żywo pokazujące alkoholizm, przemoc domową czy łamanie prawa.
Godnym uwagi jest fakt, że wiele takich transmisji odbywało się bez żadnych konsekwencji prawnych. Widzowie często oglądali je z ciekawości, traktując jako kontrowersyjną formę rozrywki. W rezultacie twórcy otrzymywali wpływy z reklam lub darowizn.
Jak działają twórcy patostreamów?
Twórcy patostreamów najczęściej nie są profesjonalnymi influencerami. Często pochodzą z marginesu społecznego i próbują w ten sposób zdobyć popularność oraz pieniądze. Patostreamerzy świadomie eskalują swoje zachowania, aby wzbudzić emocje u widzów.
Typowe cechy patostreamera:
- chęć zarobku za wszelką cenę,
- brak świadomości konsekwencji prawnych,
- skłonność do agresji i prowokacji,
- działanie pod wpływem używek.
W przeciwieństwie do klasycznych streamerów, patostreamerzy nie tworzą treści edukacyjnych czy rozrywkowych w pozytywnym sensie. W ich przypadku chodzi o szokowanie i wzbudzanie skrajnych emocji.
Patostreamy a zainteresowanie widzów
Prawdopodobnie największym problemem nie są sami twórcy, lecz odbiorcy. Patostreamy przyciągają setki, a czasem tysiące widzów. Dzieje się tak, ponieważ transmisje pokazują coś, co wcześniej było tematem tabu.
Niektórzy widzowie traktują to jako „brutalną wersję reality show”. Jeszcze bardziej niepokojące jest to, że wśród oglądających są również osoby niepełnoletnie. Wnioskując z dostępnych danych – im bardziej kontrowersyjna transmisja, tym większy zasięg.
Czy za patostreamy grożą kary?
Patostreamy mogą prowadzić do poważnych konsekwencji prawnych. Polskie prawo nie reguluje tego zjawiska jako całości, ale niektóre zachowania są już penalizowane. Oznacza to, że twórcy odpowiadają za konkretne czyny, które pojawiają się na transmisjach.
Przykładowe przestępstwa popełniane podczas patostreamów:
- znieważenie innych osób (Art. 216 Kodeksu karnego),
- znęcanie się nad rodziną lub zwierzętami (Art. 207 KK),
- rozpowszechnianie treści pornograficznych (Art. 202 KK),
- narażenie zdrowia i życia innych.
W związku z tym niektóre osoby zostały już skazane na karę więzienia lub grzywny. Jednak często udaje im się uniknąć poważniejszych sankcji ze względu na trudność udowodnienia winy na podstawie materiałów wideo.
Patostreamy – społeczny i prawny problem
Z pewnością patostreamy to nie tylko problem platform internetowych. To również temat dla służb społecznych, prokuratury i polityków. Odpowiedzialność spada na wszystkich uczestników tego zjawiska – twórców, widzów i właścicieli platform.
Istotnie, pojawiły się propozycje zmian w prawie, które miałyby ułatwić karanie za tworzenie i promowanie takich treści. Wnioskując z dyskusji publicznej, potrzeba skutecznych działań staje się coraz bardziej oczywista.