Adwokat od „trumny na kółkach”
Sprawa „adwokat od trumny na kółkach” wróciła na nagłówki, ponieważ zapadł prawomocny wyrok. Chodzi o wypadek, w którym zginęły dwie kobiety. Oskarżony został zapamiętany także przez swoje słowa, bo po tragedii miał mówić o aucie ofiar jako o „trumnie na kółkach”.
O co chodzi w sprawie?
Sprawa dotyczy śmiertelnego wypadku drogowego. Sąd oceniał przebieg jazdy, błędy i skutki. W rezultacie postępowanie dotyczyło odpowiedzialności karnej za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym.
Jak doszło do zdarzenia?
Do wypadku doszło na drodze w regionie warmińsko-mazurskim. Auto prowadzone przez oskarżonego zderzyło się z pojazdem, którym jechały dwie kobiety. Obie zginęły. W związku z tym prokuratura postawiła kierowcy zarzut spowodowania wypadku śmiertelnego.
Kim jest oskarżony?
Oskarżony to Paweł K., łódzki adwokat. Media wiązały jego rozpoznawalność właśnie z wypowiedzią o „trumnach na kółkach”. To ważne, bo słowa sprawcy po tragedii często wpływają na odbiór społeczny, chociaż sąd rozstrzyga na podstawie dowodów.
Jaki był wyrok i czy został podtrzymany?
Sąd Okręgowy w Olsztynie wydał prawomocny wyrok: 1 rok i 6 miesięcy bezwzględnego więzienia. Jednocześnie orzeczono zakaz prowadzenia pojazdów na 4 lata. Wcześniej sąd I instancji skazał go na 2 lata więzienia i 5-letni zakaz, jednak sąd odwoławczy karę złagodził.
Jakie konsekwencje poniesie sprawca?
Konsekwencje są dwie. Po pierwsze, kara więzienia bez zawieszenia. Po drugie, długotrwały zakaz prowadzenia. W praktyce oznacza to realną izolację oraz wieloletnie ograniczenia, nawet po wyjściu na wolność.





